Wejście do nowej branży, na nowy rynek, którego nie znamy i na którym nikt nie zna nas ani naszej marki osobistej na początku wymaga inwestycji większej ilości czasu i bardziej proaktywnego podejścia. W dziedzinie tłumaczeń oznacza to między innymi bezpośrednie wysyłanie propozycji współpracy do potencjalnych klientów (ale nie tylko – więcej wskazówek jak rozpocząć karierę w roli tłumacza znajdziesz tutaj), którymi w większości będą biura tłumaczeń mogące zapewnić nam stały dopływ nowych zleceń. W dzisiejszym wpisie omawiam, jakie elementy powinna zawierać dobrze skonstruowana oferta wysyłana do biura tłumaczeń.

Zdarzyło ci się, że wysłałeś maile do 50 biur i odpowiedziało zaledwie kilka, a może żadne? Miałeś wtedy poczucie, że to syzyfowa praca i skutecznie się zniechęciłeś? Zastanawiałeś się, co mogłeś zrobić lepiej? Jeśli tak, to ten wpis jest dla ciebie, a na końcu znajdziesz również mały praktyczny prezent, dzięki któremu w twojej ofercie nie zabraknie żadnego z opisywanych przez mnie elementów oferty. Zapraszam do lektury.

Milczenie nie oznacza porażki

Zanim przejdę do konkretów, chciałabym zwrócić uwagę na pewną kwestią, a mianowicie na fakt, że biura tłumaczeń nagminnie nie odpowiadają na przesyłane do nich maile z propozycjami współpracy od tłumaczy. Wcale nie oznacza to jednak, że twoja wiadomość zaginęła po drodze / trafiła do skrzynki ze spamem / została zignorowana / była źle napisana. Nigdy nie pracowałam w biurze tłumaczeń, lecz wyobrażam sobie, że nie każda tego typu agencja ma osobny dział czy osobę odpowiadającą za rekrutację nowych dostawców usług językowych i przez cały dzień zajmującą się tylko tym zadaniem. Widzę to tak, że priorytet 1 w biurze tłumaczeń mają bieżące projekty i zlecenia od klientów. Poszukiwanie nowych tłumaczy, to kwestia drugorzędna – przynajmniej w sytuacji, gdy firma jest już w jakimś stopniu ugruntowana na rynku i posiada co najmniej podstawową bazę zleceniobiorców. Nierzadko zdarza mi się otrzymywać odpowiedzi na moje maile z ofertą po kilku miesiącach od ich wysłania. Bardzo często odpowiedź taka przychodzi przy okazji już konkretnego zlecenia w moich kombinacjach językowych. Dlatego jeśli chcesz świadczyć usługi dla biur tłumaczeń koniecznie uzbrój się w duże pokłady cierpliwości. 😉

Ofertowe must-have

Podejrzewam, że tak jak większość z nas, również osoby odczytujące maile od tłumaczy w biurach nie lubią długich, rozwlekłych wiadomości. Z tego względu warto zadbać o to, aby wysyłana przez ciebie oferta była możliwie zwięzła, a jednocześnie zawierała wszystkie istotne elementy, które sprawią, że odbiorca będzie w stanie szybko stwierdzić, czy potencjalna współpraca z tobą jest możliwa dla jego firmy.

Przechodząc zatem do rzeczy i głównego tematu wpisu – co powinno znaleźć się w takiej ofercie?

  • USŁUGI, jakie oferujesz: zaznacz, czy wykonujesz tłumaczenia zwykłe czy może również poświadczone (jeśli posiadasz uprawnienia tłumacza przysięgłego), czy zajmujesz się tłumaczeniami pisemnymi, ustnymi, audiowizualnymi, czy wykonujesz również korekty i weryfikacje tłumaczeń sporządzonych przez innych tłumaczy, czy świadczysz dodatkowe usługi takie jak przykładowo post-edycja tłumaczeń maszynowych;
  • KOMBINACJE JĘZYKOWE: ten punkt wydaje się oczywisty, ale może okazać się, że o nim zapomnimy. Wskaż wszystkie kombinacje językowe, w których świadczysz swoje usługi. Jeśli tłumaczysz nie tylko z polskiego, ale również z angielskiego – warto zawrzeć taką informację. Jeżeli wysyłasz swoją ofertę do polskiego biura tłumaczeń, a twoim językiem macierzystym nie jest polski, lecz jeden z twoich języków roboczych, koniecznie o tym wspomnij. Biura lubią chwalić się tym, że ich tłumaczenia wykonują rodzimi użytkownicy danego języka obcego 😉
  • DOŚWIADCZENIE: bardzo krótko opisz, jakie masz doświadczenie w tłumaczeniach – wystarczy informacja o tym, od ilu lat działasz w tej branży. Dla niektórych biur może okazać się to czynnikiem decydującym o podjęciu z tobą współpracy, ze względu na to, że związane są jedną z norm ISO, która mówi, że tłumaczenia wykonywane są przez tłumaczy posiadających 2 lub 5 lat (zależnie od wykształcenia) udokumentowanego doświadczenia tłumaczeniowego;
  • SPECJALIZACJE: o ile w przypadku języków mniej popularnych – takich jak te, w których sama tłumaczę czyli słowacki oraz czeski – nie jest to aż tak istotne, to jeśli jesteś tłumaczem angielskiego czy niemieckiego, zdecydowanie łatwiej będzie ci wejść do branży specjalizując się w pewnej dziedzinie. Kwestia dotycząca tego, jak znaleźć własną „działkę” w tłumaczeniach zasługuje na oddzielny wpis, natomiast pamiętaj, aby koniecznie podać w mailu do biura informację o tym, jakie teksty tłumaczysz najlepiej, najchętniej, w jakiej tematyce posiadasz największą wiedzę;
  • FORMA ROZLICZENIA: możesz być pewien, że jeśli nie podasz tej informacji, biuro na pewno o nią dopyta. Napisz, czy rozliczasz się na podstawie faktury VAT lub bez VAT (jeżeli prowadzisz własną działalność gospodarczą), czy preferujesz rozliczenie na podstawie umowy o dzieło bądź faktury z portalu UseMe;
  • PROGRAMY CAT: jeżeli w pracy korzystasz z programów wspomagających tłumaczenie takich jak np. SDL Trados Studio czy memoQ, umieść taką informację w mailu. Podaj nazwę tylko tego oprogramowania, do którego masz dostęp, a nie te które znasz z doświadczenia;
  • CV: w załączniku do maila umieść swoje Curriculum vitae, dzięki któremu potencjalny klient będzie mógł zapoznać się z obszerniejszymi informacjami na temat twojego wykształcenia oraz doświadczenia zawodowego. Oczywiście, nie zapomnij zawrzeć w treści maila informacji o załączonym dokumencie;
  • NUMER TELEFONU: oprócz adresu mailowego warto podzielić się z biurem również swoim numerem telefonu. W przypadku pilnych tłumaczeń lub jakiejś awaryjnej sytuacji, gdzie czas jest na wagę złota, znacznie łatwiej i szybciej jest uzyskać odpowiedź potencjalnego tłumacza dzwoniąc do niego niż czekając na odpowiedź mailową. Oczywiście, nigdy nie gódź się w ciemno na zlecenie przez telefon, lecz ostatecznie potwierdzaj je drogą mailową dopiero po zobaczeniu tekstu do tłumaczenia;
  • ADRES STRONY WWW: jeśli masz już swoją stronę internetową, to w podpisie maila, obok numeru telefonu podaj również jej adres. Dzięki temu być może zdobędziesz nowe wejścia na swoją witrynę, zwiększysz swoje zasięgi, a jednocześnie staniesz się dla potencjalnego klienta bardziej autentyczny i profesjonalny (na przykład dzięki opiniom zadowolonych klientów zamieszczonych na twojej stronie czy zakładki O mnie zawierającej twoje zdjęcie 🙂 ).

Na powyższej liście celowo nie znalazły się stawki. Dlaczego? Otóż dlatego, ponieważ, tak jak wspominałam na początku wpisu, biura często odpowiadają na takie oferty po dosyć długim czasie, podczas którego twoje stawki mogą znacząco wzrosnąć. Wiadomo, można potem tłumaczyć się ogólnym wzrostem kosztów życia w Polsce, jednak wydaje mi się, że lepiej trzymać się jednej wersji. W związku z tym uważam, że warto poczekać na odpowiedź z biura – jeśli zainteresuje ich twoja kombinacja językowa, doświadczenie czy specjalizacja, to z pewnością dopytają o warunki finansowe. Być może też pierwsi wyjdą z propozycją, dzięki czemu będziesz mógł się jakoś ustosunkować do proponowanych przez biuro stawek oraz troszkę je ponegocjować.

Zanim wyślesz

Przed kliknięciem na Wyślij pamiętaj jeszcze o dwóch kwestiach. Pierwszą z nich jest tytuł wiadomości, który powinien być zwięzły i jednoznaczny, tak jak zresztą cała treść e-maila. Nie stosuj jednowyrazowych tytułów, jak na przykład „Oferta”, „Propozycja”, „Zapytanie”. W tytule najlepiej umieść swoje kombinacje językowe oraz informację, że jest to propozycja współpracy. W przeciwnym razie twoja wiadomość rzeczywiście mogłaby wylądować w skrzynce ze spamem.

Druga sprawa, to formatowanie wiadomości, o które także warto zadbać. Pogrub najistotniejsze informacje, takie jak twoje kombinacje językowe, specjalizacje, forma rozliczenia czy program CAT, którego używasz. Dzięki temu szybkie spojrzenie adresata na maila od ciebie pozwoli mu dokonać wstępnej klasyfikacji i zdecydować, co zrobić z twoją wiadomością.

Na koniec przeczytaj twoją wiadomość raz jeszcze, upewnij się, że nie ma w niej żadnych literówek czy błędów interpunkcyjnych. Po raz ostatni sprawdź poprawność danych kontaktowych – i można wysyłać!

PREZENT

Jeśli dotarłeś aż do tego miejsca, to mam dla ciebie drobny prezent. Klikając w poniższy link i podając swój adres mailowy, otrzymasz ode mnie arkusz „Oferta dla biura tłumaczeń – lista kontrolna”. Po wydrukowaniu w prosty sposób będziesz mógł na nim odhaczyć, które elementy zawarłeś już w ofercie dla biura tłumaczeń, kiedy będziesz ją tworzył. Zdecydowanie posłuży jako świetna pomoc dla osób, które lubią klasyczny rodzaj organizacji czyli taki na papierze 🙂

Podaj tutaj swój e-mail, aby zapisać się na newsletter i otrzymać ode mnie arkusz „Oferta dla biura tłumaczeń – lista kontrolna”:

* pole obowiązkowe



Daj znać, jakie ty masz doświadczenia w poszukiwaniu nowych klientów – nie tylko jeśli chodzi o branżę tłumaczeń. Jestem ciekawa, czy w innych obszarach również trzeba walczyć o cenną uwagę potencjalnych klientów. A może chciałbyś/chciałabyś do zaprezentowanej listy jakiś istotny punkt, o którym nie pomyślałam lub zapomniałam? Podziel się w komentarzu! Dzięki!

A.

Jak stworzyć dobrą ofertę dla biura tłumaczeń + PREZENT
Tagi:                        
0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments