Cześć!

Trochę czasu minęło od pierwszego wpisu z serii W międzyczasie (tutaj), ale wreszcie jest. Powstał. Napisałam. Mam nadzieję, że znajdziesz w nim dla siebie trochę inspiracji. Po stworzeniu tego tekstu zauważyłam, że wszystko, co dzisiaj polecam wymaga oderwania się sprzed ekranu komputera i wyjścia z domu, spotkania się z ludźmi i doświadczenia czegoś nowego. I właśnie do tego dziś chciałabym cię gorąco zachęcić! 😊

W pracy

Początkiem grudnia po raz pierwszy wzięłam udział w szkoleniu organizowanym przez fundację non-profit Freeling. Fundacja ta powstała dzięki inicjatywie kilku tłumaczek, które dostrzegły, że na rynku brakuje szkoleń skierowanych do tłumaczy języków rzadszych niż angielski czy niemiecki. Chcąc zapełnić tę lukę zaczęły organizować szkolenia, w których mogły wziąć udział osoby niezależnie od specjalizacji językowych, a także szkolenia skierowane stricte do tłumaczy „mniejszych” języków jak na przykład hiszpański czy francuski. Szkolenie weekendowe, w którym uczestniczyłam, dotyczyło zasad wykonywania tłumaczeń poświadczonych. Pierwszy dzień poświęcony był tłumaczeniom pisemnym, natomiast drugi tłumaczeniom ustnym. Obydwa wykłady prowadziły osoby posiadające duże doświadczenie w branży, dzięki czemu wyszłam stamtąd z wiedzą, której nie byłabym w stanie uzyskać z żadnej książki. Od dłuższego czasu po głowie chodziło mi sporo pytań dotyczących zawodu tłumacza przysięgłego i muszę przyznać, że na szkoleniu zorganizowanym przez Freeling znalazłam odpowiedzi w zasadzie na wszystkie z nich. Miłym akcentem był prezent w postaci książki prowadzącego, w której szczegółowo omówiono zasady sporządzania tłumaczeń przysięgłych na przykładach polskich i niemieckich.

Abstrahując od części merytorycznej szkolenia, z której byłam bardzo zadowolona, nasunęła mi się refleksja, że wybranie się na tego typu spotkanie od czasu do czasu, to świetny pomysł, żeby wyjść „do swoich” ;). Spotkać się, porozmawiać z osobami zajmującymi się tym samym, co my – które doskonale zrozumieją nasze wątpliwości czy anegdotki będące dla osób spoza branży tłumaczeń zupełnie niejasne czy niezbyt zabawne. Przed szkoleniem tłumacze przysięgli jawili mi się jako starsze, niezwykle poważne osoby. Szkolenie Freeling zupełnie rozbiło to moje wyobrażenie, ponieważ spotkałam tam bardzo sympatyczne osoby, również młodsze ode mnie. Z pewnością skorzystam z usług fundacji jeszcze niejeden raz.

W językach

Prawie rok temu po raz pierwszy wzięłam udział w wydarzeniu skierowanym dla osób kochających języki obce czyli w Polyglot Gathering. Muszę przyznać, że był to dla mnie jeden z ważniejszych elementów minionego roku, który zaowocował nauką nowego języka oraz nowymi znajomościami, które nadal utrzymuję. Spowodował też, że z niecierpliwością wyczekiwałam otwarcia rejestracji na tegoroczną edycję. Można się na nią zapisywać już od jakichś dwóch tygodni. W tym roku Polyglot Gathering odbędzie się w Polsce, w miejscowości Teresin pod Warszawą. Dlatego też nie zastanawiałam się ani chwili i od razu zgłosiłam swój udział w wydarzeniu.

 

Polyglot Gathering to cztery dni pełne interesujących wykładów, warsztatów, eventów dotyczących języków obcych prowadzonych nie tylko po angielsku. Polyglot Gathering to kilkaset osób ze wszystkich części świata, których pasją są języki obce – niektórzy mówią dwoma, wliczając w to swój język ojczysty, inni z kolei dziesięcioma. Jeśli twoim problemem jest przełamanie tzw. bariery językowej w mówieniu, tutaj z pewnością ci się to uda. Jeśli myślisz sobie, że żaden z ciebie poliglota – nie martw się, też tak myślałam. Na Polyglot Gathering nie ma znaczenia, iloma językami się posługujesz, ważne jest, że chcesz rozmawiać (czy nawet tylko słuchać), nawet jeśli będziesz to robił tylko w swoim języku ojczystym. Na PG nikt nie będzie cię karcił za błędy, wyśmiewał, poprawiał, o ile sam o to nie poprosisz. Panuje tam atmosfera sprzyjająca, a nawet zachęcająca do mówienia w języku obcym, nawet jeśli posługujemy się nim tylko ciut ciut, a jednocześnie – zapewniam – wrócisz naładowany motywacją i energią do podejmowania nowych wyzwań językowych.

Na edycję 2020 możesz zapisać się poprzez formularz dostępny tutaj. Sam udział w całym wydarzeniu kosztuje na ten moment 120 EUR, do tego trzeba ewentualnie doliczyć posiłki i zakwaterowanie. Można też zarejestrować się na jeden wybrany dzień.

To co? Będziesz? Ja jestem już na liście uczestników! Do zobaczenia 😊

Podaję dalej

Styczeń był dla mnie miesiącem przeprowadzki do Warszawy. Nie miałam jeszcze wielu okazji doświadczenia miasta jako miejsca do codziennego życia – luty okazał się dosyć pracowity i pochłonął mnie większy projekt tłumaczeniowy. Spowodowało to, że nadal czuję się tutaj raczej jak turystka, co – mam wrażenie – daje mi bardziej dociekliwe spojrzenie na otaczającą mnie przestrzeń. Owocuje to wyszukiwaniem różnych wydarzeń, aktywności, które można podjąć w stolicy chcąc poczuć się w niej bardziej, powiedzmy, swojsko. W tym miejscu chciałabym polecić ci jedno z takich odkryć, a mianowicie aplikację Miejska ścieżka. Jest to darmowy audio przewodnik w polskiej oraz angielskiej wersji językowej, w którym znajdziesz kilka różnych tras. Wystarczy, że ściągniesz aplikację i wybrane nagranie na swój telefon, udasz się we wskazany punkt startowy na mapie Warszawy, założysz słuchawki i włączysz nagranie. Lektor poprowadzi cię ulicami miasta zapoznając z historią stolicy pełną ciekawostek i anegdot. W nagraniach nie brakuje również wspomnień aktorów, wokalistów czy innych znanych postaci. Nawet jeśli już jakiś czas mieszkasz w Warszawie lub tutaj się urodziłeś, to polecam ci wypróbować tę aplikację – z pewnością pozwoli ci inaczej spojrzeć na twoje miasto i dowiedzieć się o nim czegoś nowego.

To tyle na dzisiaj. Życzę ci miłego tygodnia pełnego energii do działania. Do następnego razu!

A.

W MIĘDZYCZASIE #2

Zostaw komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o